Tak wolno bije?
Może się dopiero rozkręca?
Nie wiem,ale ono nie przyspiesza.
Może tak ma bić...
Wydaje się,jakby miało nagle stanąć.
Ale nie zanosi się na to.
Nie chciałabym tego.
Jest silne. Nawet bardzo.
Niczym nie zmęczone.
Może jedną rzeczą,
lecz nie mówmy o tym.
Kroki twe są szybsze,
niż jego bicie.
Może jest na to lekarstwo?
Jeśli wiesz-powiedz mi.
Chociaż na ucho,
żeby nikt nie słyszał.
Może kiedy uśniesz,
będzie je słychać bardziej.
Jestem zmartwiona;zmieszana.
To przez ten zamęt, które ono wywołuje.
Bicie Twego serca jak wolna
kołysanka uśpiła niespokojny
wiatr w mym sercu.
Teraz biją one razem.
Miarowo, tak jak powinny.
Dla siebie, od siebie
przez siebie samych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz