Olgo!
jestem trochę inni niż moi znajomi...słucham muzyki poważniej...jest ona dla mnie takim perpetuam mobile...za każdym razem gdy sięgam po Debussy, odkrywam nowe, miłe dla ucha dźwięki...
wiem,że taka muzyka nie przypada do gustu nastolatkom,ale niestety jestem inny.
Inny,inny,cały czas powtarzam to. Czasami zastanawia mnie mistrzostwo kompozytorów-skąd oni potrafią tak połączyć ze sobą osobne nuty, które w całości tworzą coś doskonałego.
czekając na koniec świata(podobno przyszły rok) trzeba nauczyć się grać na instrumentach...wówczas będziemy grać w zastępach niebieskich....proponuje fortepian, flet poprzeczny lub...skrzypce!!!
Czy dziś mogę odważyć się z ujawnieniem moich upodobań? A jeśli będę wyśmiany?
Tak więc jako konformista nie będę przyznawać się do swojego,tylko będę jak inni..i co ja mam z nimi słuchać?
Rock?No, ma linie melodyczną, bardzo ostrą, słowa-mają niby sens.
Techno-słyszałem kiedyś...nie bawię się w to!!
Hip-hop-linia melodyczna=nic, słowa dużo dają i dużo uczą
Hip-hop-linia melodyczna=nic, słowa dużo dają i dużo uczą
POP-takie coś na co dzień, miłe dla ucha, lecz po iluś razach puszczenia w radiu-mam dość!!
Reggae-"reggae, reggae, łojoj..."tyle z tego wiem:)
jazz-bliżej mi do niego, niż do techno
chill out - śpię na tym...
Czyli zostaje mi klasyka?
Jakim ja jestem szczęśliwy!!http://www.youtube.com/watch?v=c_NyNHSaF44
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz