Droga przygnębiona wielką Sprawą Osobo!
Od dawna nie przypominam sobie,kiedy Cię ostatnio widziałam Piękna istoto o oczach w kolorze błota.
Nie chcę Cię gnębić,lecz list mój jest konieczny i z serca pisany.
Wybaczam sobie i Tobie wszystkie błędy. Miłość jest najważniejsza,lecz co po niej Ci zostało?
Jaką obierasz drogę teraz,kiedy jesteś wielka,niczym siła w rękach 20 silnych mężczyzn?
Nie wiem jak długo wytrzymasz-jesteś jak motyl-Twój żywot nie potrwa długo. Nie wiesz dlaczego?Zastanów się dobrze.
Piszę jednak w sprawie najważniejszej,jaką jest wybaczenie. W Twojej liście nie było tego słowa.Była miłość,przyjaźń i nienawiść. Nie było wybaczenia.Kim więc jesteś,skoro nie potrafisz wybaczyć? Jak wysoko siebie mierzysz?Wiem,Twoja sprawa.
Pomyśl nad odpowiedzią.Mogę poczekać tyle,ile będziesz chciała.
Trudno mi jest zasnąć,kiedy widzę tylko sam księżyc,bez asysty migoczących gwiazdy. Trudno się pozbierać ,kiedy wszyscy z Ciebie szydzą.Z Ciebie jednak nikt nie szydził dopóki byłaś. Teraz kim jesteś?Istotą tańczącą w blasku promieni odbijających się w kroplach rosy?Może duchem migoczącym w towarzystwie świetlików...?Nie wiem.
Odpowiedz mi i sobie na te pytania,na które kiedyś szukaliśmy odpowiedzi.Znajdź chwile na wspomnienia.Pomóż
Zagubiona
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz