Łączna liczba wyświetleń

sobota, 15 października 2011

gdzie??Jestem...bo tak!!

było to gdzieś w nieznajomym miejscu.Ulice,dużo budynków,miasto...blee.Wychodzą z małej uliczki  trafiłam na wielką halę...Co było napisane na niej?Nie pamiętam.Wiem,że przeznaczony był dla dzieci i zatrudniano tam wielu ludzi.Za wielu. Z ciekawości sama poszłam.Mieliśmy być..,kukiełkami. Może po 4 godzinach pracy kazano nam wyjść. Wyszliśmy przed pomarańczowy budynek.Właściciel kazała nam iść w stronę wjazdu na autostradę,gdzie czekała nas śmierć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz