Łączna liczba wyświetleń

środa, 11 maja 2011

Z oddali

Stoję nad wielką wodą
krzyczę,że mi źle.
Nie umiem się podnieść
nie potrafię skończyć.
Jestem tu sama-z własnego wyboru

Odeszłam dawno temu od starań
Pani lenistwa zaczerpnąć chciałam!
I upadłam.

Nie mam pieniędzy-talentu tu brak.
Mam jednak ręce.

W oddali słyszę Wasze głosy-Pani,która nie rozumie
rodziny,którą staczam
przyjaciół,którzy się starają.
Słysze je kiepsko,jakby odbite od
wielkiej wody która mnie chroni.
Witam-jestem zielona!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz